Black Diamond

Oplecione rivoli w kolorze Black Diamond zniewala swym magicznym błyskiem...

Słodko i z lukrem

Modelina jest idealnym materiałem na tworzenie miniaturowych słodkości :)

Swarovski - Toho Nickel

Połączenie rivoli w kolorze Light Sapphire i Toho Nickel sprawia iż nie mogę oderwać oczu :)

Wszyscy mają Pytona - mam i ja!

Setki koralików, kilkanaście godzin i kilka pruć - a w ostateczności wyszedł Wąż.

Luksusowy Sutasz

Złoto z czernią zawsze dobrze się komponuje. Tak też było w przypadku tych kolczyków...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Róże. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

Coś na rączkę i na uszko :)

Z nudów znów wzięłam się ostatnio za klejenie i przechodząc do konkretów...:)

Malusie sztyfty, mają wielu wielbicieli, z racji tego iż są małe i nierzucające się nadzbyt w oczy, nie machają się i są urocze:)) z lewej, kolor perłowy w odcieniu takiego brudnego różu, łososiowego, z prawej mocno mocno różowe:))

A oto komplet:))
Jak powyżej, kolor łososiowy, ale perłowy nadal:) uroku dodają perełki w kolorze kawowym:) bo zawsze były białe i czas na zmianę:)

Kolczyki:


Bransoletka:


Z każdym nowym dziełem uważam, iż jest ono lepsze od poprzedników:D 
nic tylko się zachwycać, prawda?:))


środa, 22 sierpnia 2012

Znowu róże!:)

Miałam coś naskrobać już parę dni temu, ale ja jak to ja nie mogłam się zebrać:) Ostatnio mało działam, z przyczyn mi nie znanych. Wzięłam się (znowu, żeby nie było że pierwszy raz) za kręcenie rurek z gazet. Już jeden koszyczek powstał i czeka na wykończenie:) nie, teraz nie pokażę, jak dorwę się do lakierobejcy to i owszem.
Z tytułu wynika, że chcę Wam pokazać coś z różami, ale to na koniec:) Pochwalę się najpierw moim nowym  "meblem"-nabytkiem:) 
Jak się idzie na jarmark czy kiermasz, jak wiadomo, trzeba mieć coś, na czym można by wyeksponować swoje wyroby. Chodzi głównie o kolczyki. Dotychczas, prowizorycznie, miałam sobie kawałek styropianu obleczony bibułą i szpileczkami czy na sznureczkach poprzyczepiane kolczyki i zawieszki. Nie jest to jakiś dobry sposób, za dużo wszystkiego w jednym miejscu...
Czasem pożyczałam metalowy obrotowy stojak. I chciałam takowy zakupić i sobie, ale sprzedawca niepewny,wolałam nie ryzykować..
Następnie, zakupiłam tablicę korkową - trochę trefna, z racji tego iż korka ma jedynie 1mm, reszta to karton, i to jeszcze taki chudy, że pinezki na wylot go przedzierają:( 
Wyglądało to dokładnie tak: 

Naciapane wszystkiego, tu i tak jest już po jarmarku, więc trochę kolczykow ubyło. Ale jak widać upchnęłąm jeszcze bransoletki i przywieszki do telefonów:P

I pewnego dnia, znalazłam na etsy śliczne stojaki:) drewniane:) o np. takie:


Pomyślicie pewnie, że zakupiłam:) otóż nie! Sporządziłam rysunek techniczny, który przekazałam dla mojego prywatnego chłopaka:)
A ten, gdy padał deszcz i nie było co robić wyczarował mi...


Jutro gdy zakupię lakiero-bejcę będę go malować:D
Wstępnie miał mierzyć prawie 60cm! Ale chciałam go przystosować do mojego pokoju, i troszeczkę się zmniejszył:) Cudny, prawda???:)) 

Ano, zapomniałabym o tych różach.. miała być bransoletka, podobna do wcześniejszej, fioletowej, ale wymyśliłam inny sposób połączenia róż. I powstała oto.. :



Na żywo jeszcze piękniejsza:)) Jakby był ktoś chętny, zapraszam na Artillo, tam jest wystawiona na sprzedaż:)

No, pochwaliłam się znowu:P 
Pozdrawiam Wszystkich!!!:)))







niedziela, 29 lipca 2012

W niedzielę niewiele się dzieje... :)

Burzowo! A było tak miło, woda była taka...? Zimna:D ale cieplejsza niż wczoraj czy przedwczoraj. Jednakże burza zepsuła plany sielskiej niedzieli, która miała być spędzona na basenie. I z tego też powodu zrobiłam parę zdjęć dla moich " nowości ". 2 dni temu zostałam uświadomiona że Dni Kleszczel są JUŻ ZA TYDZIEŃ, a ja nie zamówiłam szklanych buteleczek z których mają powstać kolczyki. I wogóle jestem do tyłu! Obijałam się jak mogłam, a miało powstać tyle par kolczyków na kolejny Jarmark, właśnie z okazji wyżej wymienionej imprezy. Eh. Biorę się do roboty:) od wtorku, jutro wycieczka do Białego się szykuje:)

No więc po kolei, zawieszka łyżeczka, dosyć spora, z malinką i jagódkami, zanurzonymi w bitej śmietanie:) naprawdę wygląda uroczo:)



Bransoletka, nieco elegancka, może i na większe wyjścia:) kolor czerwonych róż i perełki ładnie się komponują ze starym złotem.



Komplet, kolczyki i bransoletka, zastanawiam się ciągle jak ją nazwać. Kojarzy mi się z błękitem nieba, albo chmurkami, albo z kropelkami deszczu... więc niech będzie "Pod chmurką" :)



Kolejna bransoletka z serii Kraina Czarów:) jest nieco podobna do poprzedniczki, aczkolwiek pozbawiłam ją modelinowych kart, które zastąpiłam zawieszkami:) Moim zdaniem wygląda zgrabniej:)




I na koniec, bransoletka Frugo:) w 7 pysznych smakach. Póki co moim faworytem jest żółte, o smaku nie wiem czego oraz czerwone, coś z granatem:) Takie kompoty w butelkach bym powiedziała:)


Dziękuję bardzo wszystkim za miłe komentarze:) Czekam na więcej:D myślałam, że prowadzenie bloga to nie jest fajna sprawa, ale nawet mi się podoba :)) 

wtorek, 10 lipca 2012

Pomarańczowe lato:)

Faajnie jest dziś, słoneczko świeci ale nie przypieka, jest cieplutko ale nie gorąco.. Żyć nie umierać:) Zaczęłam przygotowania takie małe do Jarmarku na Żubra, który odbędzie się w Hajnówce( Myślałam że w Białowieży, ale chyba coś komuś się pomyliło i ja wprowadzam wszystkich w błąd) już w tą niedzielę. Nie mam pojęcia na co się szykować i czy wogóle ktoś coś ode mnie kupi.. No ale na chwilę obecną jestem dobrej myśli:) Mam passę na róże, więc powstała do kolekcji kolejna para, a właściwie komplet, kolczyki i pierścionek, w słodkim kolorze lata: pomarańczy!
Niebieskie czekają na swoją kolej:D

Długo się zbierałam żeby pokazać nowości, a bo to na basen, a bo to, a bo tamto.. Dziś z przymusu, do 17 nie było prądu więc trzeba było cosik robić:)

Ot pomajsterkowałam w programie, co by nie wrzucać kilku zdjęć pojedyńczo, a jednocześnie pokazać o co chodzi:) Efekt zadowalający.

Ah no i się pochwalę moimi pierwszymi babeczkami z bitą śmietaną.. Z nich jestem nieco mniej zadowolona, bo silikon to oporna, bardzo wredna rzecz, która przykleja się do wszystkiego i szybko traci kształt jak niechcąco dotkniesz a jest niezaschnięty.. Z pomocą przyszły mi tylki z Kaufa, wyszło dosyć realistycznie.


Ale nad techniką muszę troche popracować.. chyba będę większe spody robić, mikroskopijne trudno utrzymać w palcach, a o postawieniu gdzieś tego na 24h już nie wspomnę:) Kombinacji było, oj było:)

I kolejne moje potomstwo, poszłam nieco na łatwiznę:)


Aż chce się schrupać! Mmhhhm!


Pyszne gofry (sztyfty) ze słodkimi owockami zanurzonymi w 'bitej śmietance':D 
w wersji czekoladowej, i powiedzmy waniliowej:)


I jeszcze po raz trzeci gofry, ze słodkimi kokardkami, nie wiem czy nie przedobrzyłam, ale mi się podoba:D


Na dziś to będzie tyle, komputer to mój przyjaciel, ale krzesełko już niekoniecznie..;) ałć.









wtorek, 3 lipca 2012

Oddech fioletu:)

Jejku, ależ gorąco się zrobiło! Patelnia nawet w cieniu. A jak nie gorąc to burze, tak źle i tak niedobrze, ale w końcu takie jest lato;P Siedzę w domu, wychodzę tylko jak coś mi potrzeba, nie chcę znowu się przypiec:)

Dobra wiadomość! Przyszły moje paczuszki, wszystkie! Takie piękne rzeczy dostałam, że stwierdziłam, że najbliższe dni spędzę na klejeniu i tak też sie sprawy mają. Nie ma to jak dobra inwestycja:)
Oto właśnie moje śliczności, kilka baz do pierścionków i wynalazłam bazę spinki do włosów:) wszystko w kolorze starego złota:D

a poniżej mega przewieszki kokardki, bedą świetną ozdobą do kolczyków i zawieszek, w obu kolorach:)

oraz dorwałam się do maluteńkich łyżeczek, widelczyków, nożyków i filiżanek z talerzykami, tylko filiżanka mi nie pasowała do kompozycji więc pokażę innym razem:)
Ogólnie to dużo już tego wszystkiego mam, aż nie chciało mi się robić zdjeć dla każdej zawieszki. Zobaczycie w trakcie:) ah no i upragnione owoce fimo również dotarły:) są troszkę malutkie, ale i tak się przydadzą.

Ostatnia bransoletka mi się tak udała, że postanowiłam zrobić kolejną:) Tym razem nieco inna kolorystyka, inne półfabrykaty ( tak tak, nowe z tych przesyłek). Troszkę mogą być nierówne kółeczka, ale to nie moja wina, drucik był oporny i nie chciał się wyginać jak trzeba. Bransoletkę nazwałam 'Oddech fioletu'.



I z bliska:) 



Jakby ktoś był na nią chętny to proszę pisać:) na dziś to tyle, jak zrobię coś nowego to się pochwalę!:)


Ach i zapraszam serdecznie na candy które odbywa się u Theresa Ursulas Jewelry!








czwartek, 28 czerwca 2012

Wakacje!

Taak, wakacje czas zacząć:) właściwie moje się zaczęły już tydzień temu, więc można powiedzieć że już od tygodnia się obijam:) Zdążyłam obejrzeć cały sezon serialu Once upon a time, który polecam, bo jest tak wciągający, że codziennie oglądałam po 3-4 odcinki, szaleństwo:D

Zrobiłam także mini plan, na rozwinięcie mojej produkcji. Zakupiłam  2 kostki fimo (narazie tylko 2), półfabrykaty, lakier do fimo (miał być pół-połysk, a wyszedł mat), kolejny klej do przestestowania (zmora odpadających pierścionków może zostanie zgładzona), foremki, laski fimo.... Ogólnie sporo tego:)
Narazie czekam na paczki, bo póki co przyszła tylko jedna:) ah nie mogę się doczekać.
No ale ale, pokażę Wam również moje najnowsze i póki co najwspanialesz dzieło, bransoletkę:)


Moje różyczki nie są jeszcze idealne i tak realistyczne jakbym chciała żeby były.. Może kiedyś opanuję tę sztukę. <marzyciel>
Zainspirowałam się podobną bransoletką znalezioną na etsy i tak porównując to najgorzej nie wyszła. Zdjęć nie wstawię, bo myślę, że to może być naruszenie praw autorskich.. wierzcie mi na słowo:)


A także coś na deser... Moja siostra chciała je zjeść jak jeszcze sobie leżały i czekały na obiglowanie;P