Black Diamond

Oplecione rivoli w kolorze Black Diamond zniewala swym magicznym błyskiem...

Słodko i z lukrem

Modelina jest idealnym materiałem na tworzenie miniaturowych słodkości :)

Swarovski - Toho Nickel

Połączenie rivoli w kolorze Light Sapphire i Toho Nickel sprawia iż nie mogę oderwać oczu :)

Wszyscy mają Pytona - mam i ja!

Setki koralików, kilkanaście godzin i kilka pruć - a w ostateczności wyszedł Wąż.

Luksusowy Sutasz

Złoto z czernią zawsze dobrze się komponuje. Tak też było w przypadku tych kolczyków...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roses. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roses. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

Różyczki różowe

Przy okazji robienia dalii dla Krysi, zafascynowana kolorami postanowiłam zrobić takowe kolczyki:)

A nieco wcześniej powstała taka spineczka:)
Jest jeszcze druga, beżowa, ale tak mi się spodobała, że zatrzymała się w moich rączkach, a w sumie to włosach:)


Swoją biżuterię wystawiłam do sprzedaży również o tutaj: http://srebrnaagrafka.pl/sklep/dzoana
Serdecznie zapraszam:)

środa, 5 września 2012

Coś na rączkę i na uszko :)

Z nudów znów wzięłam się ostatnio za klejenie i przechodząc do konkretów...:)

Malusie sztyfty, mają wielu wielbicieli, z racji tego iż są małe i nierzucające się nadzbyt w oczy, nie machają się i są urocze:)) z lewej, kolor perłowy w odcieniu takiego brudnego różu, łososiowego, z prawej mocno mocno różowe:))

A oto komplet:))
Jak powyżej, kolor łososiowy, ale perłowy nadal:) uroku dodają perełki w kolorze kawowym:) bo zawsze były białe i czas na zmianę:)

Kolczyki:


Bransoletka:


Z każdym nowym dziełem uważam, iż jest ono lepsze od poprzedników:D 
nic tylko się zachwycać, prawda?:))


czwartek, 30 sierpnia 2012

Staroci garść :)

Jak w tytule - troszeczkę staroci:) w sensie mniej dosłownym. Mam wiele kolczyków, których świat nie widział, a które przed chwilką sfotografowałam;)

Słoneczniki moim zdaniem są najbardziej udane:) zostaną jako wspomnienie lata, które niestety, ale powoli się kończy. Nie zostało nic, jak tylko czekać nastepnego.



Następnym razem pokażę troszeczkę nowych rzeczy, oraz coś z papierowej wikliny :))
Widzę, że grono obserwujących urosło:) super że mnie odwiedzacie, początki zawsze są trudne, każdy to wie i przez to przechodził kiedyś. Każdy komentarz i nowy obserwator niezmiernie mnie cieszy;)
To do następnego!:))


środa, 22 sierpnia 2012

Znowu róże!:)

Miałam coś naskrobać już parę dni temu, ale ja jak to ja nie mogłam się zebrać:) Ostatnio mało działam, z przyczyn mi nie znanych. Wzięłam się (znowu, żeby nie było że pierwszy raz) za kręcenie rurek z gazet. Już jeden koszyczek powstał i czeka na wykończenie:) nie, teraz nie pokażę, jak dorwę się do lakierobejcy to i owszem.
Z tytułu wynika, że chcę Wam pokazać coś z różami, ale to na koniec:) Pochwalę się najpierw moim nowym  "meblem"-nabytkiem:) 
Jak się idzie na jarmark czy kiermasz, jak wiadomo, trzeba mieć coś, na czym można by wyeksponować swoje wyroby. Chodzi głównie o kolczyki. Dotychczas, prowizorycznie, miałam sobie kawałek styropianu obleczony bibułą i szpileczkami czy na sznureczkach poprzyczepiane kolczyki i zawieszki. Nie jest to jakiś dobry sposób, za dużo wszystkiego w jednym miejscu...
Czasem pożyczałam metalowy obrotowy stojak. I chciałam takowy zakupić i sobie, ale sprzedawca niepewny,wolałam nie ryzykować..
Następnie, zakupiłam tablicę korkową - trochę trefna, z racji tego iż korka ma jedynie 1mm, reszta to karton, i to jeszcze taki chudy, że pinezki na wylot go przedzierają:( 
Wyglądało to dokładnie tak: 

Naciapane wszystkiego, tu i tak jest już po jarmarku, więc trochę kolczykow ubyło. Ale jak widać upchnęłąm jeszcze bransoletki i przywieszki do telefonów:P

I pewnego dnia, znalazłam na etsy śliczne stojaki:) drewniane:) o np. takie:


Pomyślicie pewnie, że zakupiłam:) otóż nie! Sporządziłam rysunek techniczny, który przekazałam dla mojego prywatnego chłopaka:)
A ten, gdy padał deszcz i nie było co robić wyczarował mi...


Jutro gdy zakupię lakiero-bejcę będę go malować:D
Wstępnie miał mierzyć prawie 60cm! Ale chciałam go przystosować do mojego pokoju, i troszeczkę się zmniejszył:) Cudny, prawda???:)) 

Ano, zapomniałabym o tych różach.. miała być bransoletka, podobna do wcześniejszej, fioletowej, ale wymyśliłam inny sposób połączenia róż. I powstała oto.. :



Na żywo jeszcze piękniejsza:)) Jakby był ktoś chętny, zapraszam na Artillo, tam jest wystawiona na sprzedaż:)

No, pochwaliłam się znowu:P 
Pozdrawiam Wszystkich!!!:)))