Black Diamond

Oplecione rivoli w kolorze Black Diamond zniewala swym magicznym błyskiem...

Słodko i z lukrem

Modelina jest idealnym materiałem na tworzenie miniaturowych słodkości :)

Swarovski - Toho Nickel

Połączenie rivoli w kolorze Light Sapphire i Toho Nickel sprawia iż nie mogę oderwać oczu :)

Wszyscy mają Pytona - mam i ja!

Setki koralików, kilkanaście godzin i kilka pruć - a w ostateczności wyszedł Wąż.

Luksusowy Sutasz

Złoto z czernią zawsze dobrze się komponuje. Tak też było w przypadku tych kolczyków...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stojak na kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stojak na kolczyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 września 2012

Stojak oraz.. róże!:))

Nie tak całkiem dawno pokazałam stojak, bądź jak kto woli, ekspozytor na kolczyki w stanie surowym. Malowałam go dość długo, praktycznie każdy element po kolei i tak średnio 3 razy. Z efektu jestem zadowolona:) na początku to się śmiałam, bo wcale nie wygląda jak nowy, ale jak nieco antyczny:)



I jak Wam się podoba?:) bardzo mi zależało żeby kolor był ciemny, ot taka fanaberia:)
Wspomniałam jeszcze o papierowej wiklinie... 




Pokrywka wyszła trochę za długa, wystaje dość mocno. Nie da się za bardzo jej zmniejszyć bo zrobiłam z patyczków do szaszłyków taką ramkę, co by lepiej pleść było:) przynajmniej równy prostokąt wyszedł:)) z koszyczka jestem jak najbardziej zadowolona, po polakierowaniu go kto powie że jest prawie w 100% z gazet??:) To jest mój drugi, właściwie nawet 3 kosz:) póki co wyszedł najlepiej z nich wszystkich. W kolejce jest jeszcze zaczęty okrągły, który czeka na przypływ weny:)

I na koniec, coś modelinowego:))
Małe różyczki na sztyftach, są perłowe!:) Kolor brałam w ciemno, miał taki drobniutki brokat i właściwie był biały. A po upieczeniu zamienił się w śliczną perłową masę:))
 kto by pomyślał... :))



środa, 22 sierpnia 2012

Znowu róże!:)

Miałam coś naskrobać już parę dni temu, ale ja jak to ja nie mogłam się zebrać:) Ostatnio mało działam, z przyczyn mi nie znanych. Wzięłam się (znowu, żeby nie było że pierwszy raz) za kręcenie rurek z gazet. Już jeden koszyczek powstał i czeka na wykończenie:) nie, teraz nie pokażę, jak dorwę się do lakierobejcy to i owszem.
Z tytułu wynika, że chcę Wam pokazać coś z różami, ale to na koniec:) Pochwalę się najpierw moim nowym  "meblem"-nabytkiem:) 
Jak się idzie na jarmark czy kiermasz, jak wiadomo, trzeba mieć coś, na czym można by wyeksponować swoje wyroby. Chodzi głównie o kolczyki. Dotychczas, prowizorycznie, miałam sobie kawałek styropianu obleczony bibułą i szpileczkami czy na sznureczkach poprzyczepiane kolczyki i zawieszki. Nie jest to jakiś dobry sposób, za dużo wszystkiego w jednym miejscu...
Czasem pożyczałam metalowy obrotowy stojak. I chciałam takowy zakupić i sobie, ale sprzedawca niepewny,wolałam nie ryzykować..
Następnie, zakupiłam tablicę korkową - trochę trefna, z racji tego iż korka ma jedynie 1mm, reszta to karton, i to jeszcze taki chudy, że pinezki na wylot go przedzierają:( 
Wyglądało to dokładnie tak: 

Naciapane wszystkiego, tu i tak jest już po jarmarku, więc trochę kolczykow ubyło. Ale jak widać upchnęłąm jeszcze bransoletki i przywieszki do telefonów:P

I pewnego dnia, znalazłam na etsy śliczne stojaki:) drewniane:) o np. takie:


Pomyślicie pewnie, że zakupiłam:) otóż nie! Sporządziłam rysunek techniczny, który przekazałam dla mojego prywatnego chłopaka:)
A ten, gdy padał deszcz i nie było co robić wyczarował mi...


Jutro gdy zakupię lakiero-bejcę będę go malować:D
Wstępnie miał mierzyć prawie 60cm! Ale chciałam go przystosować do mojego pokoju, i troszeczkę się zmniejszył:) Cudny, prawda???:)) 

Ano, zapomniałabym o tych różach.. miała być bransoletka, podobna do wcześniejszej, fioletowej, ale wymyśliłam inny sposób połączenia róż. I powstała oto.. :



Na żywo jeszcze piękniejsza:)) Jakby był ktoś chętny, zapraszam na Artillo, tam jest wystawiona na sprzedaż:)

No, pochwaliłam się znowu:P 
Pozdrawiam Wszystkich!!!:)))